Z lęku, od win do miłości i odwagi bycia sobą, Poprowadź nas Panie. Prostą drogą, stromą drogą. Ponad niebo, ponad kamień. Od niedostatku i niedoli, od kajdan nieprzyjaźni uwolnij nas Panie, Twój kielich niech pochłonie gorycz naszych przewin Panie, Twoje miłosierdzie niech rozpali serce każde Panie,
abyśmy ( z Darem Woli Bożej) w ten sam najdoskonalszy sposób Nieba - wypełnili ją na ziemi. Jest nią Luiza Piccarreta, której Pan Jezus nadał wiele tytułów
Z Rzymu do Walencji. Według wczesnochrześcijańskich źródeł, prześladowany za wiarę, czasie panowania cesarza Waleriana, papież Sykstus II (III w.), tuż przed swoim uwięzieniem, polecił swojemu diakonowi, św. Wawrzyńcowi ukryć skarby Kościoła, wśród których kielich z wieczernika zajmował poczesne miejsce.
Obyś mi skutecznie błogosławił. „Obyś mi skutecznie błogosławił” - prosił Jabes w modlitwie, która odmawiana z wiarą zmienia ludzkie życie. „A wzywał Jabes Boga Izraela, mówiąc: «Obyś skutecznie mi błogosławił i rozszerzał granice moje, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, a utrapienie moje
. Zgasło słońce i Nie wiesz, jak samotnie dalej iść Choć nadzieja wciąż Tak zielona jak wiosenny liść A gdzie kwiaty i owoce Gdy samotne zimne noce Nie dają żyć, a sny To wspomnień twych cień? Trudno jeszcze raz Wstać z popiołów, kiedy skrzydeł brak Zrozum wreszcie, że Z tej miłości nie pozostał ślad Wiem, jak trudno jest uwierzyć Że coś jeszcze możesz przeżyć Gdy serce twe od łez Zmieniło się w głaz Wypij ten kielich goryczy (Wypij), by odrodzić się (się) Przepłyń łez twych oceany (Fale) niech obmyją cię (cię) Gdy to, co kochasz, tracisz Spalasz się w rozpaczy Sięgnij dna (dna) Gdy twój płacz niemocy W najciemniejszej nocy Czeka dnia (dnia) Czasem zginiesz, by się znów narodzić Serce boli, ale słońce wschodzi Szukaj wyspy, gdzie o tobie śni (śni) Ktoś tak samotny jak ty Gdy cię rzuci los (los) Na kolana i twój przygnie kark Trudno będzie wstać (wstać) Z nową wiarą, że coś jesteś wart Lecz los sprawiedliwy jest I tego, kto miał taki wielki gest By gorzki drink postawić na twój stół Też na kolana przygnie skronią w dół Wypij ten kielich goryczy (Wypij), by odrodzić się (się) Przepłyń łez twych oceany (Fale) niech obmyją cię (cię) Gdy to, co kochasz, tracisz Spalasz się w rozpaczy Sięgnij dna (dna) Gdy twój płacz niemocy W najciemniejszej nocy Czeka dnia (dnia) Czasem zginiesz, by się znów narodzić Serce boli, ale słońce wschodzi Szukaj wyspy, gdzie o tobie śni (śni) Ktoś tak samotny jak ty Samotny jak ty Uuu...
Toast to nieodzowny element każdego wesela. Jednak zgodnie z tradycją prawdziwy i poprawny toast ślubny to coś więcej, niż krótka formuła: „zdrowie Pary Młodej!”. Toasty weselne wznosimy chętnie, ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, że aby były wygłoszone prawidłowo, powinniśmy się stosować do kilku żelaznych zasad savoir-vivre? Zasady i zwyczaje toastów weselnych Pierwszą rzeczą o której należy pamiętać przy wznoszeniu toastów weselnych jest hierarchia. To ona określa, kto toast powinien wznosić jako pierwszy. Jeśli bierzemy ślub cywilny taką osobą jest urzędnik stanu cywilnego. Wygłasza go jeszcze w urzędzie, zaraz po zakończeniu ceremonii ślubnej. W innych przypadkach (ślub kościelny, konkordatowy) pierwszą osobą wznoszącą toast jest tata Panny Młodej. To on, pełniąc funkcję gospodarza uroczyście wita nowożeńców i ich gości, przybyłych na wesele. Kolejnymi osobami, które mogą wygłaszać toasty są: tata Pana Młodego, Pan Młody a następnie jego świadek. Później, jeśli będą chętni, toasty wznoszą goście. Należy również pamiętać o sposobie wygłaszania toastów weselnych. Przy oficjalnym osoba go wznosząca (ojciec, świadek) oraz goście powinni wstać, a nowożeńcy siedzieć. Przy kolejnych toastach wstaje jedynie mówca. Za każdym razem osoba, która chce wygłosić toast powinna zwrócić na siebie uwagę gości, np. poprzez delikatne uderzenie sztućcem w kieliszek. Jednak już w trakcie wygłaszania toastu nigdy nie należy kieliszka trzymać w ręce. Natomiast my, jako słuchający toastu weselnego nie powinniśmy wychodzić w trakcie jego wygłaszania. Jest to bardzo niegrzeczne zarówno w stosunku do osoby, która go wznosi, jak i do samych nowożeńców. Toast idealny – patetycznie czy wesoło? O tym czy nasz toast będzie wyciskał łzy z oczu gości, Młodej Pary i ich rodziców, czy raczej rozbawiał, powinniśmy zdecydować sami. Styl toastu najlepiej dostosować do momentu wesela. Jeśli wygłaszamy go w ciągu pierwszych 2-3 godzin od rozpoczęcia przyjęcia, lepiej jeśli jest to toast stonowany, bardziej poważny. Natomiast im więcej czasu upływa od czasu rozpoczęcia zabawy, tym bardziej możemy sobie pozwalać na toasty żartobliwe i frywolne. Ale jaki by nasz toast nie był - wesoły czy pełen zadumy, miło jest jeśli wypływa prosto z serca. W takim toaście dobrze jest też wspomnieć na czym polega wyjątkowość tej pary młodej, co wyróżnia ją z grona innych nowożeńców. Należy też pamiętać aby toast nie zamienił się w zbyt długą przemowę i nie znudził gości. Przykładowe toasty weselne Jeśli bardzo zależy nam na wzniesieniu toastu ślubnego na cześć Młodej Pary, a mimo usilnych starań nie potrafimy go ułożyć samodzielnie, możemy skorzystać z gotowych toastów. Te również dobrze sprawdzają się w trakcie zabawy weselnej. Przygotowaliśmy gotowe teksty toastów weselnych. Toasty weselne podzieliliśmy na dwie grupy: • śmieszne toasty weselne • poważne toasty weselne Toasty śmieszne 1. toast: Zdrowie mężczyzn ze stojącymi... przed nimi kieliszkami, oraz za panie które im dają... te kieliszki wypić :) 2. toast: Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział: - Tak? Ona powiedziała: - Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała: - Tak? On powiedział: - Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę! 3. toast: Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci - chłopaka już nie było... Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek! 4. toast: Tańcz gdy grają, pij gdy leją to jest najwłaściwszy rejon! 5. toast: Kobiecy toast: Wypijmy za mężczyzn! Nie za kawalerów - ci się nigdy z nami nie ożenią. Ani za rozwodników - ci byliby złymi mężami. Wypijmy za żonatych - ci kochają swoje żony i o nas nie zapominają! 6. toast: Niech kieliszki głośno brzęczą, bo to dźwięk dla ucha miły. Gdy się goście tańcem zmęczą, trunek im przywróci siły. 7. toast: Wypijmy za zdrowie ... mamy.... Bo jak mamy to pijemy. 8. toast: Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: "Ugryzę - zrzuci". Żółw myśli: "Zrzucę - ugryzie". Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności! 9. toast: Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica. Wypijmy więc za krążownik "Aurora", który miał tych kotwic cztery! 10. toast: Za zdrowie gospodarzy! Niech zawsze mają takich fajnych gości jak dziś. 11. toast: Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie: - Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić. Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg! 12. toast: W upalny letni dzień szedł drogą pewien mężczyzna. Żar lał się z nieba, więc postanowił się wykąpać w pobliskim strumieniu. Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago wskoczył do wody. Kiedy już się ochłodził, z przerażeniem spostrzegł, że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz. I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna dziewczyna. Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, gdy dziewczyna zbliżyła się do niego i patrząc mu głęboko w oczy, słodko rzekła: - Podaj mi prawą rękę. Chłopak podał. - Podaj mi swoją lewą rękę. Chłopak podał. A teraz wypijmy za tą siłę, która podtrzymywała kapelusz! 13. toast: Stary złodziej uczył fachu młodego. Wreszcie przyszedł czas egzaminu czeladniczego… - Widzisz ten słup? - pyta stary młodego. - Widzę. - A widzisz to gniazdo na szczycie? - Widzę. - Więc rozbierzesz się do naga, wejdziesz na ten słup i wyjmiesz z gniazda jajko tak, żeby wrona, która je wysiaduje, nie zauważyła. Rozebrał się młody złodziej, próbuje wejść na słup, ale w żaden sposób mu się to nie udaje. Po piątej próbie stary złodziej mówi do niego: - Przestań! Ja ci pokażę, jak to się robi… Rozebrał się stary złodziej do naga. Ubranie złożył w kostkę, napluł w dłonie i jak kot wspiął się na czubek słupa. Tam dmuchnął wronie w kuperek, wrona lekko się uniosła, on wyciągnął jajeczko i zszedł na dół. Patrzy, a przy słupie nie ma ani jego ubrania, ani młodego złodzieja! Wypijmy za zdrowie młodych kadr! Wypijmy za przyszłe pokolenia! 14. toast: Nie będziemy jeść, Nie będziemy pić, Nie będziemy tańcować, Póki Panna Młoda, Nie zacznie całować! 15. toast: Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci... Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić? Oczywiście z pierwszej! Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki! 16. toast: Za oziębłych - żeby ich piwo rozgrzało, Za skłóconych - żeby pojednało, Za zmęczonych - żeby orzeźwiło, za smutnych - żeby rozbawiło, za obżartych - by im się łatwiej trawiło... I za nas wszystkich tutaj zgromadzonych, którym nic nie brakuje. 17. toast: Prawie każdy Wam to powie kto chce szczęścia Młodej Pary musi wypić za jej zdrowie tak jak każe zwyczaj stary. 18. toast: W niebie Bóg dał mężczyźnie trzy skrzynki. Mógł on zatrzymać ich zawartość, pod warunkiem, że nie zajrzy do nich przed powrotem na ziemię. Mężczyzna jednak był niecierpliwy i wracając otworzył pierwszą skrzynkę. Uleciało szczęście. W połowie podróży ciekawski mężczyzna otworzył drugą skrzynkę. Uleciała miłość. Kiedy wreszcie dotarł na ziemię, została mu tylko jedna skrzynka. Wewnątrz była nadzieja. Wypijmy więc za stracone szczęście i miłość i za nadzieję, które pozostaje. 19. toast: Idę kiedyś przez park, księżyc świeci, a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną. Idę innym razem... księżyc, gwiazdy... a na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną. Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy... i ten sam chłopak na tej samej ławce całuje się z trzecią dziewczyną. Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet. 20. toast: Przed bramą niebios stanęła grupa kobiet. Święty Piotr popatrzył na nie z niechęcią i powiedział: - Droga do niebios wymaga wspięcia się po tym długim, gładkim słupie! Mimo wielu prób, wszystkie ześlizgiwały się. Tylko ostatnia padła na kolana i zaczęła się modlić: - Panie, spraw, żeby ten słup pokrył się sękami i niech tych sęków będzie tyle, ilu mężczyzn miałam w swoim życiu! I stał się cud. Słup pokrył się tyloma sękami, że kobieta dostała się do nieba bez trudu. Panowie! Wypijmy za to, żebyśmy zawsze ułatwiali kobietom wstęp do nieba! 21. toast: Drodzy Goście pijcie śmiało, niech alkohol dziś się leje. Jak będziecie mieli mało, to Pan Młody Wam doleje. Niech kielichy głośno brzęczą, bo to dźwięk dla ucha miły. Gdy się Goście tańcem zmęczą trunek im przywróci siły. 22. toast: Niechaj trunków nie zabraknie w tę dzisiejszą, piękną noc, na za zdrowie Młodej Pary niech toastów rozbrzmi moc. 23. toast: Szumigłówka dziś to sprawi, że się każdy dobrze bawi, Płuczcie gardła aż do rana, sala ma być rozśpiewana. Zapewniają o tym młodzi szumigłówka nie zaszkodzi Pijcie więc toasty do dna, aby Młodzi w zdrowiu żyli. Ich rodzina była zgodna i szczęśliwi zawsze byli. 24. toast: Wszyscy w dniu dzisiejszym czujemy się młodzi, więc wódka weselna nikomu nie szkodzi. Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją, A Ewa i Adam niech nam sto lat żyją! 25. toast: Czyś stary czyś młody kieliszek swój chwyć za Młodą Parę czas toast pić! 26. toast: Dawno, dawno temu żył pewien król. Przepowiedziano mu, że królewska małżonka urodzi obce dziecko. Aby temu zapobiec, mądry król zamknął żonę w najwyższej wieży. Ale i tak po dziewięciu miesiącach kobieta urodziła dziecko. Wypijmy za Karlsona, który mieszka na dachu! 27. toast: Po co smutki, czas jest krótki, zaraz dam wam kubek wódki! 28. toast: Jak wesele, to wesele - jedzcie dużo, pijcie wiele! Vivat, vivat Młoda Para, dalej niech się bocian stara! Za ten bohaterski czyn, niechaj pierwszy będzie syn! 29. toast: Wszyscy w dniu dzisiejszym czujemy się młodzi, Więc wódka weselna nikomu nie szkodzi Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją 30. toast: Młoda Para dziś częstuje trunków jest na stołach moc. Pijmy wiec za zdrowie Młodych poprzez całą piękną noc. 31. toast: Na wesoło patrz wokoło matko, córko, rozchmurz czoło! 32. toast: Dużo szczęścia, własnej chatki, I tytułu mamy, tatki. Byście mieli tyle dziatek, Ile razem macie latek. Małe grube i pyskate niech pilnują swego tatę, by nie zamknął ich na kłódkę, sam nie poszedł zaś na wódkę. 33. toast: Trochę wódki, toast krótki odpędzimy wszystkie smutki! Toasty poważne i stonowane 34. toast: Bądźcie dla siebie i ziarnem pieprzu, i szczyptą soli, i tym co cieszy, i tym co boli. Trwajcie razem, gdy miłość w rozkwicie i gdy ku jesieni swe kroki skieruje życie. 35. toast: Z Bożej woli połączeni węzłem, co dwoje serc tych splata, żyjcie szczęśliwie tu na ziemi, niech Wam w miłości płyną lata, niech miłość, dobroć oraz ufność, która dziś w sercach Waszych gości, wraz z bożą łaską i pomocą da Wam moc szczęścia i radości. 36. toast: Wiara, nadzieja, miłość: trzy cnoty niech towarzyszą w nowej podróży Niech szczęśliwości promyczek złoty przyświeca Młodym jak najdłużej. 37. toast: Ona i on – i radość, malująca się na ich twarzach w tym najradośniejszym dniu. Niech opromienia ich przez wszystkie lata! 38. toast: Dzisiaj ślub Wasz, Państwo młodzi, W takim dniu się zawsze godzi. Życzyć szczęścia dni rozlicznych, I gromadki dzieci ślicznych. Tylko One sprawić mogą, Że nad życia trudną drogą. Pośród smutków, zawsze, wszędzie, Słońce Wam świeciło będzie. 39. toast: Jak obyczaj stary każe, gdy los składa nam w darze, dzień tak radosny, tak szczęśliwy, dzień wesela, dzień jedyny, Wznieść za młodych toast trzeba, niech więc słychać aż do nieba, Sto lat, sto lat, młodej parze, niech wam los dziś składa w darze, to co szczęściem się nazywa, niech pieniędzy wam przybywa, niech wam zdrowie dopisuje, i niczego nie brakuje. Młodej parze szczęścia życzmy, Sto lat, sto lat, głośno krzyczmy. 40. toast: Kochani Państwo Młodzi! Gdy w węzeł wiążecie się wieczny, niech i ja dołączę głos mój serdeczny: niech przyszłe wasze lata Bóg ożywia tą miłością, która życie w rozkosz splata i w serc związku jest jednością! Wśród tej nowej życia drogi Niechaj dola świeci błoga! Miłość ludzi, łaska Boga niech otacza wasze progi. 41. toast: Szczęśliwa Młoda Paro - życzymy Wam w uroczystym dniu ślubu miłości gorącej jak słońce, szlachetnej jak złoto, czystej jak łza, słodkiej jak miód oraz spełnienia pięknych marzeń i wspólnych planów. 42. toast: Już od wieków jest wiadomo, że by miłość Młodych trwała każdy musi wypić toast, gdy częstuje Młoda Para. 43. toast: Adam Ewcię długo nosił w sercu, stanęli więc dzisiaj na ślubnym kobiercu, wraz z nimi przy suto zastawionych stołach zasiadła zaś nasza gromadka wesoła, by wódką weselną wypić zdrowie młodych: "Niech żyją nam w szczęściu, aż po Złote Gody". 44. toast: Przez długie lata wspólnego życia w małżeństwie bądźcie ze sobą złączeni jak gałązka z pniem, z którego wyrasta, niech Was mech zniechęcenia nigdy nie obrasta. 45. toast: Za nic mowy wyuczone, poetyckie za nic ody. Ja po prostu i serdecznie sławię ojców Pani Młodej. Niechaj żyją długie lata. Tylko córki mieć nie sztuka, więc niech para ich doczeka i prawnuczki i prawnuka. Niechaj im się wszystko darzy i pociechy mają z córy! Wiwat ojcze Pani Młodej. Wnoszę kielich ten do góry! 46. toast: Jak obyczaj stary każe, gdy los składa nam w darze, dzień radosny, tak szczęśliwy, dzień wesela, dzień jedyny, Wznieś za młodych toast trzeba, niech nas słychać aż do nieba, 47. toast: Sto lat, sto lat, młodej parze, niech wam los dziś składa w darze, to co szczęściem się nazywa, niech pieniędzy wam przybywa, niech wam zdrowie dopisuje, i niczego nie brakuje. Młodej parze szczęścia życzmy, Sto lat, sto lat, głośno krzyczmy. (cała sala śpiewa sto lat) Wypijmy za to, aby Młoda Para miała tyle zmartwień, ile kropli pozostanie w naszych kieliszkach. Teraz Wy już nie samotni, teraz Wy we dwoje. Na łzy, smutki i radości pójdziecie oboje. Już Wam teraz droga życia łatwiejsza i lżejsza O! bo miłość wszelkie trudy usuwa lub zmniejsza. Niechaj złość i boleść u Was się nie zjawi, Niech Wam zawsze Młoda Paro Pan Bóg błogosławi. Średnia ocena: 3,74 / 5 (178 głosów) Oceń artykuł: Zobacz również: Życzenia ślubne Świadkowie ślubni Przesądy ślubne Polecamy: Komentarze Teillman 2018-08-06 10:35nie ma to jak pomylić toast z tanim januszowym żartem... mam szczerą nadzieję że nikt z tych żałosnych rad nie skorzystałAja 2020-08-17 23:53"Za każdym razem osoba, która chce wygłosić toast powinna zwrócić na siebie uwagę gości, np. poprzez delikatne uderzenie sztućcem w kieliszek" Ignoranci, podzielam słowa przedmówcy Teillman, też "mam nadzieję, że nikt z tych żałosnych rad nie skorzystał" Dodaj swój komentarz
Tekst piosenki: Tato, pij ten kielich z Bożej woli, do ostatniej kropli sącz Miłość własna, co jak szkło wypada z rąk Mamo, spłucz ze zmęczonego gardła ten niesmak Na kolanach torsje trzęsą ciałem - amen, whiskyś pełna Kod, a ja mam ten kod, daliście mi go Ten kod od was w prezencie W tłumionych wspomnieniach rozlane jak farba Obrazy Picassa przypominają dom Nie po to układam wszystko na miejsca Żebyś dotykał czego bym nie chciał Symetria jest mi potrzebna do szczęścia DDA, DDA, DDA, DDA Tato, już dorosłem i pojednałem się z losem Tyle miłości przynoszę, że aż mi wypada z rąk Mamo, mam tyle słów na pociechę Chciałbym wlać nadzieję w serce I napełnić cię nią Kod, a ja mam ten kod, daliście mi go Ten kod od was w prezencie Per aspera ad astra W trudnościach wzrastam Nowymi farbami Swój namaluję dom Widzę cię, ty doskonała proporcjo Kiedy się ukrywasz czuję się obco A dysproporcja rozwala żyroskop Mój genetyczny kod DDA... Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Tekst i chwyty pieśni: Pij ten kielich 1. Pij ten kielich z Bożej woli,Do ostatniej kropli sącz./ I to serce co tak boli,Sercem Bożym złącz. / bis2. Niech cichutko łzy twe płyną,Do Jezusa słodkich ran./ Ziemskie bóle prędko miną,I pocieszy Pan. / bis3. Idź więc śmiało, chociaż ciernie,rozdzierają duszę twą./ Krzyż ci dany dźwigaj wiernie,Choć z boleści łzą. /bis4. Jeszcze kielich Bożej woli,Kilka kropli gorzkich ma./ Trzeba cierpieć, pić po woli,wypić aż do dna. / bis5. Słodki Jezus, gdy usłyszy,Twej boleści cichy jęk./ Wtenczas duszę twą uciszy,Wiecznej pieśni dźwięk. / bis6. Moja siła mało może,Wiele więcej w niebie Bóg,/ Dźwigać Krzyż ten dopomoże,Wśród wygnania dróg. / bis7. A gdy ludzie cię opuszczą,Zdradzi cię przyjaciel twój./ Jezus nigdy cię nie zdradzi,Do Niego się tul. / bis ks. Gralak Lech Wykonanie: Pij ten kielich Pij ten kielich – Pieśni Religijne – Zespół Oratorium Przejdź do pozostałych piosenek: Dziękuję, że jesteś z nami, jeśli podoba Ci się to co robimy, wesprzyj nas, zobacz również nasz kanał na Youtube i kliknij subskrybuj. Zobacz również listę pieśni i modlitw, a także przyjrzyj się bliżej Świętym i Błogosławionym. Tworzenie treści i filmów wymaga środków finansowych. Rozwój strony www i kanału youtube – to nasze główne wydatki. Nasze plany są bardzo bogate, a ich realizacja stanie się możliwa jedynie dzięki uzyskaniu stabilnego źródła finansowania. Nie dostajemy pieniędzy - działamy dzięki wsparciu naszych czytelników, dzięki Tobie. Ku Świętości Redakcja
pij twój kielich z bożej woli tekst